Tłusty czwartek, czyli ile pączków można zjeść?

Jeden pączek to około 300 kalorii, ale raz w roku można sobie pozwolić na małe szaleństwo. A na ile możemy sobie dzisiaj pozwolić, zależy od naszego stanu zdrowia.

Mogą być z różą, z dżemem truskawkowym lub adwokatem. Nie ma to większego znaczenia, bo raz do roku, w tłusty czwartek, niemal każdy Polak staje się wielkim amatorem pączków w każdej postaci.

Tradycyjny pączek powinien być usmażony na smalcu na złoto i wypełniony słodkim nadzieniem. Taka przyjemność to jednak około 300 kalorii, czyli całkiem sporo. Tyle samo energii dostarczy nam sześć brzoskwiń, 800 gramów fasolki szparagowej, czy ważący około 300 gramów kotlet z piersi indyka bez skóry.

Kto by jednak myślał o fasolce, kiedy wokół unosi się delikatny zapach cukru pudru, lukru lub kandyzowanej skórki pomarańczowej, którą czasami są oblepione pączki?

Uważaj na skład

Pączki są kaloryczne – wie to nawet dziecko. Ale problemy z pączkiem nie kończą się na jego kaloryczności. Ważne jest, gdzie go kupujemy. Składniki wykorzystywane do produkcji pączków mogą różnić się w zależności od miejsca jego przygotowywania i, jeśli zależy nam na własnym zdrowiu, warto na to zwrócić uwagę.

Jaki jest przykładowy skład pączka z supermarketu? Mąka pszenna, woda, mieszanka ciasta drożdżowego (mąka pszenna, tłuszcz palmowy, cukier, serwatka w proszku, laktoza, sól jodowana, białko jaja kurzego w proszku, żółtko jaja kurzego w proszku, emulgatory -mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych estryfikowane kwasem mono- i diacetylowinowym, lecytyny – substancje spulchniające – fosforany wapnia, węglany sodu – enzymy, przyprawy, aromat, wanilina, regulator kwasowości – kwas askorbinowy, barwniki – karoteny), nadzienie owocowe (5%), cukier, substancje konserwujące (benzoesan sodu, kwas cytrynowy), drożdże. Ogrom składników, prawda?

Jaki jest skład pączka z piekarni? Mąka typu 500, rozczyn piekarski, cukier, tłuszcz, woda, sól, ocet, drożdże. Jest różnica!

Jak i ile jeść?

Na pewno nie jedzmy pączków na pusty żołądek!

Dietetycy i ekperci żywienia podkreślają, aby nie można zaczynać dnia od słodkości. Pączka jedzmy na deser: jeden po śniadaniu, drugi po obiedzie i trzeci po kolacji. Jeżeli przesadzimy z pączkami, grozi nam m.in. niestrawność. Wtedy najlepiej wypić wodę lub zaparzyć herbatkę ziołową.

Jak „spalić” pączka?

Raz w roku można sobie pozwolić na małe szaleństwo. Pokuta będzie jednak surowa. Jeden mały pączuś to 70 minut mycia okien lub ponad dwie godziny prasowania.

Jeśli wolimy jednak utrzymać się w bardzo dobrym nastroju, warto wybrać sport lub taniec. Zjedzenie jednego pączka nie pozostawi szkodliwych śladów, jeśli pół godziny pogramy w squasha, 35 minut będziemy pływać, 20 minut będziemy jeździć na rowerze, 15 minut biegać czy przez pół godziny tańczyć. Zjedzenie większej liczby pączków oznacza wydłużenie tych aktywności. Smacznego!

Źródło:
tagi: