Specjalistka podpowiada, jak podczas mrozu zadbać o skórę

skóra; mróz; mroźne powietrze; suche powietrze, Specjalistka podpowiada, jak podczas mrozu zadbać o skórę, OK!magazyn

Mroźne na zewnątrz a suche powietrze w pomieszczeniach mogą wyrządzić więcej szkód niż nam się wydaje. Podczas mrozów, które nadchodzą, skóra traci dwa razy więcej wody niż latem. O tym co najbardziej doskwiera skórze zimą i jak o nią zadbać opowiada kosmetolog, Aneta Wojtulewicz.

Co najbardziej doskwiera skórze zimą?

Mróz, niskie temperatury, wiatr oraz… słońce! „Najgorsze są zmiany temperatur. Wychodzimy z ciepłego pomieszczenia na mróz. Przyjmijmy, że w budynkach mamy około 23 stopni, a na zewnątrz choćby tylko minus 5. To blisko 28 stopni różnicy. Dla skóry to bardzo dużo – zareaguje skurczem naczyń krwionośnych, który uruchomi kolejne reakcje. Jeśli do tego mamy wrażliwą cerę, jej reakcje będą szybsze i mocniejsze, może dojść do podrażnienia, a skóra będzie nienaturalnie napięta, piekąca i swędząca” – wyjaśnia Aneta Wojtulewicz, kosmetolog z Salonu Urody Jolanta Skąpska.

Zimą suche powietrze utrzymuje się nie tylko w pomieszczeniach, ale także… na mrozie. Wilgotność powietrza zależy od temperatury – im wyższa tym jej więcej. Przy temperaturze około -3 stopni Celsjusza powietrze jest dziesięć razy mniej nasycone wilgocią niż przy +35 stopniach. Brak wilgoci może prowadzić do odwodnienia skóry.

Uważaj na wodę w kremach

„Cerę należy chronić odpowiednim kremem. Około 10 – 15 minut przed wyjściem na mróz należy wsmarować krem w skórę twarzy. Ale uwaga, stosowanie emulsji czy kremów z dużą zawartością wody, nie może skończyć się dobrze – proszę pamiętać, co się dzieje z wodą na mrozie” – przestrzega kosmetolog.

Dlatego na dzień najlepszy będzie krem, który mocno natłuści skórę. Korzystne składniki natłuszczające na zimę to olej arganowy, olej z wiesiołka, olej jojoba oraz ceramidy. Naturalne składniki potrafią zdziałać o wiele więcej, niż nam się wydaje. „Chronią warstwę rogową i płaszcz hydrolipidowy skóry, a właśnie zimą te miejsca najszybciej się odwadniają” – podpowiada Aneta Wojtulewicz.

Tak, również zimą skórze potrzebna jest ochrona przed promieniowaniem UV. Tylko osoby, które dojeżdżają do pracy samochodem i prawie nie przebywają na świeżym powietrzu, kiedy jest zimno, mogą z takiego kremu zrezygnować.

Słońce – wróg skóry latem i zimą

Choć na to, jak starzeje się skóra, w dużej mierze decydują geny, to jednak mamy wpływ na to, jak późno pojawią się zmarszczki. Szybciej starzeje się skóra osób palących. Pocieszające jest to, że już dwa tygodnie po rzuceniu palenia staje się wyraźnie zdrowsza i świetlista.

Ale kolejnym winowajcą przedwczesnych zmarszczek jest słońce. Zdarza się, że u 60-letniej kobiety zmarszczki są ledwo widoczne, ale duży problem mogą mieć z nimi już 40-latki. „Kiedy spytamy taką 40-latkę, ile czasu spędza na słońcu i jakich filtrów używa, najczęściej okazuje się, że nie dba o zabezpieczenie swojej skóry przed szkodliwym działaniem słońca. A to musi przynieść określone efekty. Warto zrozumieć, że używanie filtrów to skuteczna prewencja” – tłumaczy kosmetolog.

Do miasta najlepszy będzie zatem krem o współczynniku SPF od 5 do 15. Wyjazd w góry i pobyt na stoku, gdzie śnieg mocno odbija słońce, wymaga nawet trzy razy mocniejszej ochrony. Tam przychodzi kolej na krem SPF 30, a dla skóry o bardzo jasnym odcieniu SPF 50.

I na koniec jeszcze jedna ważna uwaga, skierowana do rodziców małych dzieci. Rodzice często popełniają błąd polegający na obwiązywaniu dziecku ust i dolnej części twarzy szalikiem. „Nie wolno tak robić, ponieważ podczas oddychania para wydobywająca się z ust skropli się i zamarznie na tkaninie, tworząc lodowy okład. Każdego roku wiele dzieci ma odmrożoną okolicę ust właśnie z powodu tej niepoprawnej praktyki” – przestrzega Aneta Wojtulewicz.

3 komentarze

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany