pandemia; strajk kobiet; Bianca-Beata Kotoro; uczestniecznie w protestach; Radom;, Przez pandemię boisz się uczestniczyć w protestach? To niejedyny sposób, by wyrazić sprzeciw!, OK!magazyn

Rozmawiajmy, bez hejtu udzielajmy się w mediach społecznościowych – nie wychodząc z domu, również możemy manifestować swój sprzeciw. Mamy do czynienia z bardzo trudną sytuacją, w której stajemy przed wyborem, co chcę zrobić, a co mogę zrobić, tłumaczy psycholog Bianca-Beata Kotoro.

To, że ktoś postanawia zostać w domu, nie oznacza automatycznej zgody na aktualne orzeczenie. I z pewnością nie powinno prowokować ani ataków, ani wyrzutów sumienia.

Z jednej strony do działania popycha chęć pokazania sprzeciwu, manifestacji swojej niezgody wobec decyzji TK. Z drugiej strony zaś hamulcem jest strach przed pandemią, strach o zdrowie. Te obawy mogą rodzić w niektórych poczucie winy i stres. Jak wskazuje psycholog Bianca-Beata Kotoro, niesłusznie. Swoją postawą, nawet nie wychodząc z domu, możemy wspierać i również manifestować.

“Jest to coś, co jest bardzo trudną rzeczą, to kwestia popatrzenia na to, co możemy rzeczywiście zrobić, na co mamy wpływ, a czego nie możemy. Warto postawić sobie bardzo konkretne pytanie: czy mogę uczestniczyć w manifestacji? Czy pozwala mi na to stan zdrowia, czy chęć respektowania przepisów związanych z pandemią i wynikających z niej obostrzeń, czy mamy pod opieką innych? Wiem, że jest to bardzo trudne, ale tutaj oprócz naszych uczuć i zrywu, potrzebna jest ta część rozumowa, dostrzeżenie pewnych faktów. W szczególności w tych trudnych czasach, to nigdy nie będzie dobry i zły wybór, to będzie wybór, co mogę zrobić w danej sytuacji” – wyjaśnia ekspert.

W tej sytuacji psycholog radzi odpowiedzieć sobie na pytanie, ile mogę zrobić we własnym zakresie. Czy mogę porozmawiać z kimś na ten temat? Czy mogę działać w mediach społecznościowych? A może wywiesić w oknie plakaty, czy na temat swojego poglądu mogę porozmawiać z dziećmi, przyjaciółmi, wnukami? W tym miejscu psycholog zwraca uwagę na istotę rozmów z najmłodszymi.

“Postawa, którą młode pokolenie obserwuje, jest kluczowa. My dorośli również powinniśmy wziąć na siebie odpowiedzialność za kształtowanie kolejnych pokoleń, bo to one będą tworzyć ten kraj. Choć jest to działanie, którego efekty mogą być odroczone w czasie, jest bardzo istotne” – przekonuje ekspert.

“Nasze różne działania społeczne nie muszą zawsze polegać na tym, że odbywają się one w wielkiej grupie. Istnieje efekt domina. Jeśli porozmawiamy z kilkoma bliskimi osobami, one dalej z kimś porozmawiają. W ten sposób już tworzymy tę społeczność. Zatem warto sobie powiedzieć, że dokonuję najlepszego możliwego wyboru, z tego, co jest mi dane. Nie przeskoczę pewnych rzeczy. Lepiej pomyśleć, co moggę zrobić mając przy sobie laptopa, telefon, czy chociaż jedną osobę, z którą mogę porozmawiać. To są rzeczy, które będą ten stres, to poczucie winy obniżać, ale nie oczekujmy od siebie, że się tego pozbędziemy” – przyznaje.

“Chodzi o to, żeby nie tworzyć w sobie takiego poczucia, że żeby osiągnąć efekt, my od razu musimy iść z tłumem, albo do niego przemawiać. Jako jednostki możemy pewne rzeczy robić i nie wmawiać sobie, że te drobne są nieważne. Dlatego też warto zrozumieć powody i argumenty tych, którzy z różnych względów nie wychodzą na ulice” – dodaje.

Źródło: PAP Life
Nie ma jeszcze żadnego komentarza

Jeśli chcesz, skomentuj ten artykuł