Nowe życie przez jedno kliknięcie

tania-dieta-pudelkowa-z-dostawa-do-domu_-6-

Nigdy nie sądziłem, że siedząc przy komputerze, poprzez jedno kliknięcie, będę w stanie zmienić swoje życie, a później będę mógł je kontrolować dzięki aplikacji w telefonie.

Czytając to, pewnie myślisz o prowadzeniu jakiegoś kalendarza, który miałby mnie skłonić do zdrowego odżywiania, większego ruchu, pomagać mi w organizacji tego poprzez kategoryzowanie treści, którymi go zasilam. Otóż nie! To, o czym chcę Ci opowiedzieć, jest zdecydowanie prostsze.

Jak było do tej pory?

A no właśnie… Do tej pory, nie mogę powiedzieć, że było źle. Nasz mózg jest zaprogramowany w taki sposób, że pewne nawyki stawia ponad innymi kwestiami. A więc jeśli przez długie miesiące codziennie na śniadanie zjadam tłustą jajecznicę, popijam ją sokiem z kartonu, który ma w swoim składzie same „E”, a na koniec zagryzam go batonem, bo wyrzut insuliny nie pozwala mi przestać myśleć o tym, że powinienem zjeść coś słodkiego, to nagle nie postawi na pierwszym miejscu mojego postanowienia poprawy. Każda zmiana jest dla naszego mózgu swoistym obciążeniem, z którym musi się wpierw oswoić.

No dobrze… Z pewnością niejednokrotnie każdy z was, tak samo jak ja, leżał wieczorem w łóżku, klepiąc się po brzuchu z wyrzutami sumienia, dochodząc do wniosku, że nie chce tak dłużej. Temu „rytuałowi” niejednokrotnie z pewnością towarzyszyła złość na samego siebie czy smutek. Stan ten później całkiem płynnie przechodził w przyjemną wizualizację o tym, jak zmieniamy swoje życie. Zamykając oczy, widziałem siebie, gotującego zdrowe posiłki, piękne, pachnące, kolorowe i przede wszystkim dietetyczne. Widziałem siebie biegającego po parku, w blasku słońca, otoczonego dobiegającym zewsząd śpiewem ptaków. Widziałem siebie na siłowni, wylewającego siódme poty, wykonującego ćwiczenia, które obecnie mogą pozostać jedynie w sferze marzeń. Aż w końcu wyobrażałem sobie siebie, w przymierzalni ulubionego sklepu, przebierającego między ubraniami, które zawsze mi się podobały, ale mogły pozostać jedynie ulotną myślą.

No dobra… POBUDKA!

Postanowienie: zmiana. Koniec bycia zmęczonym tłuściochem. Jest plan, jest grafik, jest zaopatrzenie lodówki w zdrową żywność.

Tydzień później… Mój mózg dał mi do zrozumienia, że to bardziej wyczerpujące niż moje dotychczasowe życie. Ale nie może tak przecież zostać.

A może jestem na to skazany?

Eureka!

Internet w dzisiejszych czasach daje nam wiele możliwości i dróg do wyboru. Ze mną było tak samo. Nastąpiło olśnienie, w momencie, kiedy niespodziewanie udało mi się znaleźć stronę z dietą pudełkową. Myśl, która pojawiła się w mojej głowie: „Tak! Catering dietetyczny to może być to!”.

Dlaczego? Może dlatego, że przez to nie narażę własnego mózgu na szereg zmian, które mogą wywoływać u mnie tylko strach, wyparcie czy zamknięcie w sobie. Nie uruchomię jego systemu obrony, ponieważ nie będę go nadwyrężać.

To mogło być ostateczne rozwiązanie, które doprowadzi mnie do wymarzonego celu! Przecież wiele osób korzysta z diety pudełkowej.

To znalezisko skłoniło mnie do zgłębienia tematu. Zacząłem przeglądać różne strony internetowe, które oferują catering pudełkowy. Zacząłem czytać opinie osób, korzystających z diety pudełkowej z dostawą. Pomogło mi to wprowadzić moje, nieosiągalne do tej pory marzenie, w nowy wymiar, bardziej osiągalny dla kogoś takiego jak ja.

Do dzieła!

Nie mogłem wyjść z szoku, jakie to może być proste. Dieta pudełkowa okazała się najszybszym, najwygodniejszym, najskuteczniejszym sposobem, na zmianę mojego życia. Nie zajęło mi to nawet wiele czasu, który musiałbym poświęcić w kuchni. Wypełniłem ankietę, odpowiadając zaledwie na kilka pytań, wybrałem opcję, która mnie najbardziej interesuje i kliknąłem. Następnego dnia rano czekały na mnie pyszne posiłki. I tak zaczęła się moja droga ku przemianie. Moja droga do poprawy zdrowia i osiągnięcia wymarzonej sylwetki. Dodatkowym ułatwieniem był fakt, że mogę zarządzać swoim jedzeniem pudełkowym poprzez aplikację w telefonie. Jeśli coś mi nie odpowiadało, wcale nie musiałem tego jeść.

Mogę śmiało powiedzieć, że catering dietetyczny Bemowo Warszawa uratował mnie przed zniszczeniem własnego życia.

Multum korzyści

Korzyści jest tyle, że nie wiem naprawdę czym, powinienem się z wami podzielić. Ale skupię się na najważniejszych. I tak wszystkie są ze sobą mocno powiązane i dążą do poprawy życia.

Przede wszystkim dzięki cateringowi dietetycznemu z dostawą do domu zaoszczędziłem mnóstwo czasu, który byłem w stanie przeznaczyć na trening, który wspomógł moje dochodzenie do formy.

Kiedy musiałem przez pół dnia przygotowywać sobie posiłki na kolejne dni, nie miałem już później ochoty nawet na spacer, a co dopiero na wyczerpujący trening na siłowni.

Skoro mówimy już o oszczędnościach, wspomnę, że oszczędziłem mnóstwo jedzenia, które się nie marnuje. Nie kupowałem zbędnych produktów, których później i tak nie wykorzystywałem. Dzięki temu pieniążki zostawały w moim portfelu, a ja płaciłem tylko za to, co zjadałem.

Catering dietetyczny zapewnił mi zdrowe, pożywne posiłki w przystępnej cenie. Pełne warzyw, nabiału, dobrego jakościowo mięsa. Wszystko było bogate w witaminy oraz makro i mikro składniki, które zasilały skutecznie mój organizm.

Jak dla mnie ważne było też to, że jedzenie pudełkowe trafiało każdego ranka prosto pod moje drzwi. Ładnie, hermetycznie zapakowane. Zabezpieczone przed rozlaniem, rozsypaniem się itp.

Na koniec pozostawiam mnóstwo korzyści, które wpłynęły na jakość mojego życia. Co więc dała mi dieta pudełkowa? Dała mi więcej energii. Dała mi jasność umysłu, lepszą koncentrację. Pozwoliła zrzucić zbędne kilogramy, które stawały się już utrapieniem i zagrożeniem dla zdrowia, a w efekcie dla życia. Dała mi pustą, wolną głowę, w której nie musiałem planować kolejnych posiłków, planu dnia, gospodarowania czasu na przygotowanie ich. I przede wszystkim dała mi na nowo radość życia!