Niegdyś zasady wirtualnego współżycia, czyli tzw. netykieta, sprowadzały się do garści prostych przykazań. Nie przeklinać. Nie spamować. Nie trollować. Dzisiaj o tym można pisać dość opasłe poradniki. Jak zatem poruszać się w wirtualnym świecie i prawidłowo odczytać komunikat? Co można, a czego nie wypada?

Świat wirtualny bywa bardzo zdradziecki. Nasze konwenanse nie nadążają za gwałtownym rozwojem technologii. A to wprowadza to niebywały chaos w komunikacji międzyludzkiej. I utrudnia ocenę moralną rozmaitych zachowań na styku świata „w sieci” i tego rzeczywistego.

KAMPANIA SPOŁECZNA

Na przykład emotikony. Po blisko dwudziestu latach ich używania jedni je dyskwalifikują, argumentując to brakiem kompetencji piśmienniczych. Inni uważają, że wysyłany tekst jest pozbawiony emocji, i trudno ocenić ton wiadomości. Popularny dwukropek i odpowiedni nawias ożywi wiadomość i naprowadzi adresata na nastrój nadawcy. Bezwzględny zakaz stosowania emotikonów obowiązywał do niedawna w korespondencji biznesowej, jednak młode pokolenia wchodzą w życie zawodowe z własnymi nawykami. Dzieje się tak, ponieważ mamy przed oczami tylko literki. Nie widzimy twarzy człowieka, nie słyszymy tonu jego głosu, nie ma mowy o mowie ciała… a dopiero wtedy, przy takim kompletnym przekazie możemy bezbłędnie odczytać czyjeś intencje.

Zapytaliśmy, co Was drażni w wirtualnych korespondencjach. Co można, a czego należy unikać. Tak powstał mini poradnik netykiety. Aktualny dzisiaj, jutro z nowym pokoleniem może się zmienić…

Nigdy nie piszemy dużymi literami. Duże litery w Internecie oznaczają krzyk, więc jeśli niechcący włączy ci się w trakcie pisania funkcja caps lock i zamieściłaś komentarz, napisz „sorki caps lock mi się włączył, nie zauważyłam”. Również w sieci nIE bEłKocZemY (pisząc na przemian wielkimi i małymi).

Ironia i sarkazm nie najlepiej się sprawdzają w świecie wirtualnym i są odbierane jako wyzłośliwianie się. Tylko niektórzy potrafią z gracją wsadzać szpilę cynizmu innym. Ale do tego trzeba mieć talent.

Facebook przypomina o urodzinach. Przydatna funkcja, ponieważ nikt nie oczekuje, że będziesz o nich pamiętał. Koniecznie wyślij życzenia. Nawet banalne „100 lat” sprawi komuś radość. Zwłaszcza, że przecież jest Twoim znajomym.

Wdawanie się w agresywne pyskówki z osobami o odmiennym światopoglądzie religijnym lub politycznym jest mocno denerwujące, podnosi ciśnienie i jest bezsensowną stratą czasu. Nic tak nie irytuje strony atakującej Cię, jak Twoje wymowne milczenie. Po pewnym czasie agresor zorientuje się, że jest sam, co już go ośmiesza.

Jeśli widzisz, że ktoś popełnił błąd, nigdy nie poprawiaj go publicznie. Zwłaszcza, gdy chodzi o zasady interpunkcji. Facebook jest szybki i spontaniczny, literówki po prostu się zdarzają.

„Pijesz – nie pisz”. Ta złota zasad nie wymaga komentarza.

Gdy potrzebujesz pomocy lub rady, nawet gdy tylko mieszkania, dobrej restauracji, napisz o tym. Ludzie tak naprawdę uwielbiają pomagać innym i udzielać rad. Oczywiście część z nich może być nieprzydatna, część ironiczna, ale zawsze trafi się ktoś, kto pomoże merytorycznie. Warto wierzyć w ludzi. Adekwatnie gdy ktoś prosi o pomoc – reaguj. Sama możesz kiedyś potrzebować pomocy. Jeśli nie możesz nic zrobić – udostępnij status osoby proszącej, cuda się zdarzają.

Gdy żartujesz, mimo wszystko dodaj stosowną emotikonkę. Czytający nie widzi twojego uśmiechu. Zamiast odebrać Twoje słowa jako żart, może się obrazić. Dość powszechny powód wirtualnych kłótni. Dodajmy, kłótni o nic.

Odpisuj na wiadomości. Częsta przypadłość w trakcie rozmów: uznajemy, że skoro nie jest to rozmowa na żywo, to mamy prawo do wybiórczego udzielania odpowiedzi na pytania. Otóż nie, nawet rozmowa za pośrednictwem Internetu zobowiązuje nas do przestrzegania normalnych zasad, warto więc wykazać szacunek względem drugiej osoby i udzielić odpowiedzi na stawiane nam pytania (na które normalnie byśmy udzielili odpowiedzi).

Kiedy drażni Cię, że ktoś 100 razy dziennie zamieszcza zdjęcie swojego psa, kota, rybki czy dziecka, nie pisz złośliwego komentarza. Po prostu użyj funkcji „przestań obserwować”.

Dla dziecka - zobacz na Ceneo
Nie ma jeszcze żadnego komentarza

Dodaj komentarz