najdroższy teatr radom 2017 - OKmagazyn

Przejdź do treści

KULTURA

Najdroższy po Kolacji


Jeśli nie macie pomysłu jak spędzić wieczór sylwestrowy, a może po prostu chcecie go spędzić inaczej niż dotychczas – to zapraszamy do radomskiego Teatru Powszechnego. Nowy Rok zostanie przywitany premierą „Najdroższy”, czyli połączeniem dużej dawki humoru, gwałtownych zwrotów akcji oraz dowcipnych dialogów.

Wśród komedii pojawiających się na scenach teatralnych w Polsce, sztuki Francisa Vebera cieszą się dużą popularnością. W poprzednim sezonie „Kolację dla głupca” w reżyserii Zbigniewa Rybki obejrzało blisko 9 tysięcy widzów. Była to najbardziej popularna komedia wystawiana w radomskim teatrze. Teraz przyszła pora na kontynuację przygód Francoisa Pignona, w reżyserii Tomasza Mana.

Podobno od przybytku głowa nie boli… Taką dewizę życiową wciela Pignon, ulubiony bohater Vebera?
Od przybytku kłopotów. (śmiech) Pignon, to taki niezaradny życiowo przeciętniak. Istny pechowiec. Tym razem, jako bezrobotny prawnik, porzucony mąż, szuka sposobu na odmianę własnego losu. Zostaje dozorcą w mieszkaniu miliardera, gdzie otoczony luksusami wpada na ekscentryczny, wręcz szalony pomysł. Aby odzyskać godność i szacunek otoczenia ściąga sam na siebie kontrolę skarbową. Wszystko po to, aby prześwietlić swoje nieistniejące finanse. Niedorzeczne? Tak, ale tylko w głowie racjonalnie myślącego człowieka. Bo to kłamstwo Pignona nabiera rozpędu. Wydaje się, że jest sukcesem. Oczywiście ze skutkami ubocznymi.

Pignon wydaje się być intrygantem. Spektakl jest farsą czy komedią, która chce nam, widzom coś wielowarstwowo przekazać?
Ludzie wierzą w kłamstwa, zwłaszcza w te dobrze wymyślone i to stara się też pokazać Veber. Porzucony Pignon, bez dachu nad głową… co mu pozostaje poza grą? Wymyśla więc intrygę, stwarza pozory, że jest jednak bogatym człowiekiem. Bo kogo, jak nie ukrywających swój majątek milionerów prześwietla skarbówka? Wokół Pignona znowu zaczynają się kręcić ludzie, rodzina. O on gra… Nie zabraknie również wątków romantycznych. To kolejny wymiar tej sztuki. Miłość zaczyna stać w sprzeczności z intrygą i kłamstwami.

Sztuka oparta na kłamstwach?
Raczej o kreowaniu alternatywnej rzeczywistości (śmiech). Oczywiście w wymiarze tworzenia wątków przez głównego bohatera. Bo czy jeśli jest tak źle, to może być już tylko… lepiej.
Zespół aktorski, z którym Pan współpracuje ma już doświadczenia w graniu, niełatwej bądź co bądź komedii francuskiej, czyli w „Kolacji dla głupca”.
Dokładnie. Wiedzą w czym grają. Ten sam pisarz, podobny styl. Literatura francuska ma lekkość, dowcip i dystans do świata i bohaterów, czego polskim autorom często brakuje. To chyba już nasza cecha narodowa. Mam kolegę, Włocha, z którym ostatnio spotkałem się w restauracji. Siedzieliśmy tam kilka godzin, po czym on mówi: - Słuchaj, jak to jest - nikt się tutaj nie śmieje. I to mi uświadomiło, że jednak jako Polacy jesteśmy smutnym narodem. „Najdroższy” na pewno to zmieni (śmiech). Zwłaszcza że lubimy takich bohaterów jak Pignon. W polskim kinie możemy jego naiwność, ale też spryt porównać do przygód Franka Dolasa, bohatera „Jak rozpętałem drugą wojnę światową” czy Jana Piszczyka z „Zezowatego szczęścia”. Takie postacie lubimy - naiwnych, prostodusznych „chłopców”. Pignon, nie myśląc o konsekwencjach, wpada na swoje genialne kłamstwo… choć nie jest na to gotowy i machina „zabawy” rusza.

Widzowie będą się orientowali co kłamstwem jest, a co nie jest?
Na tym właśnie polega zabawa. Pignona zaczyna przerastać ta alternatywna rzeczywistość, która musi być dodatkowo tworzona kolejnymi kłamstwami. Widzowie będą oglądali sztukę jak dobry kryminał, oczekując momentu, w którym ta prawda wyjdzie na jaw. Dowiemy się też, co stało tak naprawdę u podstaw tego ekscentrycznego pomysłu. Sylwestrowa premiera na pewno zagwarantuje świetną rozrywkę.
Rozmawiał Marcin Dąbrowski


Francis Veber
Najdroższy
przekład: Barbara Grzegorzewska
reżyseria: Tomasz Man
scenografia: Wojciech Stefaniak
kostiumy: Zofia de Ines

Obsada:
Katarzyna Dorosińska, Maria Gudejko, Joanna Jędrejek, Marek Braun, Łukasz Mazurek, Jarosław Rabenda, Łukasz Stawowczyk.
premiera: 31 grudnia 2017 – duża scena
kolejne spektakle: 1 stycznia 2018 godz. 18 oraz 4, 5, 6, 7 stycznia godz. 19

© a1m agencja public relations
najnowsze wydanie
PDF - 6,5 MB
znajdź nas
FACEBOOK
Wróć do spisu treści